21 paź 2010

car boot sale i sraczkowate gadzety :)

W niedziele  udalo mi sie pierwszy raz od 2 lat znalezc sie  w fajnym miejscu . Car boot sale  jak sie okazuje mialam pod samym nosem prawie   a nie wiedzialam :) to chyba dlatego ze w niedziele rano  nie lubie  wstawac
Wyprzedaz  na pchlim targu prosto z samochodow  lub z rozlozonych stolikow , znalezc mozna  wlasciwie wszystko. Szkoda ,ze poszlam tak pozno  bo wiekszosc  juz sie pakowala .Kupilam cos  do lazienki ,co zamierzam absolutnie wybielic ,poszarzyc  i zawiazac na sznurku a sa to;  stwory morskie sraczkowate :)
W tym kolorze  nie do zaakceptowania , wiec poszly pod kran .Sama sie zdziwlam ze wystarczylo te sraczki zmyc woda.  Rozgwiazda sie co prawda troche opierala ,  ale  jak dostanie nowy kolor nic nie bedzie widac :)
Balam sie troche ,ze jak zaczne szorowac  to sie rozpuszcza  bo  sa  zrobione  z gipsu chyba , ale dalo rade.
PS. zapomnialam dodac ,ze caly zestaw kosztowal mnie  50 pensow :)

4 komentarze:

  1. ladniejsze biale, ale wiesz jakby co to sraczkowate w lazience sie zawsze beda komponowac, z racji hehe koloru;-)
    pozdrawiam, och ja ja bym chciala miec takie pchle targi
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. no, i to jest bardzo korzystny zakup.. Ulubione elementy dekoracyjne mojej córki..:-) zazdroszczę..

    OdpowiedzUsuń
  3. niech żyją sraczkowate kolory hehehe ;)
    fajne rzeczy wyszperałaś - szybko pokazuj końcowy efekt

    OdpowiedzUsuń