21 lis 2010

uroczystosci przedswiateczne

Weekend obfitujacy w uroczystosci nastal :)  pochwale  sie  i wam zdradze ,ze  w piatek obchodzilismy z moim ulubionym mezem 5 rocznice slubu - drewniana :)  a  w niedziele  ,czyli  dzis  obchodze  urodziny:)    jak zwykle ,,osiemnaste,,  jak co roku :)  ja nigdy nie klamie i tej wersji bede  sie trzymac  :) Zeby bylo  smieszniej , na uroczysta kolacje  wybierzemy sie dopiero w przyszlym tygodniu , bo w tym  maz  pracowal  a dzis  dziecie moje ulubione  zapragnelo  isc  do muzeum...  ostatnio natchnelo ja  bardzo na zwiedzanie. W poprzedni weekend  zwiedzala War Museum , siedziala w okopie ,robila medale  i zachwycala sie szpiegowskimi gadzetami. Poniewaz mialam mnostwo wolnego czasu wczoraj, zrobilam sobie wianek  z szyszek ! A ile ja sie tych szyszek naszukalam...  w lesie  nie ma bo lisciasty wylacznie , w parku  tez nie znalazlam  , a okazuje sie  ze blisko domu , przy ulicy rosna sobie  fajne szyszkowce ... najciemniej pod  latarnia  jak wiadomo ;) 
  i bede sobie robic szyszkowa lampke wedlug przepisu Green Canoe , tylko nie wiem jeszcze  czym owinac  ten bialy patyk?
 i jeszcze troche szyszek zostalo  na pozniej ;)

14 lis 2010

siedze w domu -odpoczywam

koje nerwy ... Poszlam do pracy dlatego tutaj jakby mnie  mniej...  wracam do domu i nic mi sie nie chce.  Albo raczej  nie mam na nic sily .  Poza tym moj ulubiony sasiad  maksymalnie podnosi mi poziom adrenaliny .  Wlasnie  odwiedzil nas  kolega , zatrzyma sie u nas  na jakis czas  , kiedy przyjechal zapytal  czy lazienkowe remonty juz  sa calkiem skonczone?   A ja , bardzo dumna jestem ze  swojej bialej lazienki  mowie- no jasne chodz  pokaze  ci jak mam teraz  ladnie , wchodzimy  a on sobie zazartowal  oooooo  ale  znow  was zalewa !
patrze  na  sufit  a tam         mokra  plama !!!  czulam jak krew zaczyna mi sie gotowac , mialam wizje  ze  dopadlam sasiada  i za chwile urwe  mu .... yyyy... to co dla niego najcenniejsze .  Moj ulubiony maz  zerwal sie z kanapy i popedzil na gore dokonac tej zbrodni za mnie  :)    na  co  sasiad  z wlasciwa  sobie  flegma   i elokwencja  ,  uznal ze to niemozliwe  poniewaz  ostatnio naprawil  przeciez usterke :) Moj na codzien spokojny i opanowany  malzonek  oznajmil iz gowno go obchodzi co naprawil sobie ostatnio, wydal na lazienke  sporo pieniedzy  a kapie  wlasnie  znowu  tu i teraz   i ma natychmiast zajac  sie naprawa, pozniej ma przyjsc i  powiedziec  co zrobil lub kiedy  szkoda  zostanie usunieta .  Chyba sie  dostosowal bo nastepnego ranka sufit nam nie odpadl , a plama zaczela wysychac .  Swoja droga  od czerwca  do listopada zalac   kogos  3 x   to naprawde  sztuka.   Na szczescie  teraz  wystarczy  przemalowac  sufit i bedzie  ok.           Zaczal sie  listopad i deszcz pada  prawie nieustannie , jestem zmeczona , wkurzona  i chce mi sie spac .  Na nic nie mam ochoty , jedynym pocieszeniem jest fakt  ze  za kilka dni  bedziemy obchodzic  rocznice  slubu   a 2 dni po niej  moje urodziny:) zamierzam sie  wtedy dobrze bawic i mam nadzieje ,ze bedzie to mily weekend ! Tymczasem korzystam z wolnej chwili , kiedy to moje ulubione dziecie  zapragnelo isc  do muzeum wojny   i  zajmuje  sie sama soba  w zaciszu domowego spa ,   co sprowadza sie glownie do siedzenia na kanapie , czytania ksiazki i nakladania na  siebie  roznych smarowidel i papek  w celu  ogolnie pojetego -upiekszania sie  .  Pelen relax...
Pozdrawiam  was  moje drogie podczytywaczki  , nie bojcie sie  to tylko ja  :)   pod warstwa  mazidla  w postaci  maseczki  czai sie ukryte piekno ;)   ok  koncze  ten post   bo cos czuje  ze  sie rozkrecam i dopada mnie popoludniowa  glupawka ,   a to znaczy  ze  poziom kofeiny  znacznie mi sie obnizyl  i czas  na dobra kawke .

31 paź 2010

Halloween,cukierasy i inne rarytasy

Poszlismy zbierac cukieraski , trafilo sie nam tez 1 oko i 1 nos , calkiem smakowe :)



  Pies owiniety bandazem ,udawal zombiaka :)  nie dziwcie sie prosze , nasza  szalona rodzinka tylko sprawia wrazenie normalnej :) Torba specjalna na te okazje  z  naszyta  sowa .  Pozdrawiamy was  straszliwie !

26 paź 2010

Szczesliwi czasu nie mierza

  ale chce miec zegar w kuchni, na bialej scianie powinien zawisnac  jeden z nich ,  tylko ktory wybrac?                                                                                                  zegar numer 1  cena £ 6,39                                         moj faworyt ze wzgledu na biel i ksztalt wskazowek 
zegar drugi cena £ 9,59-troche jak spalony na brzegach








zegar trzeci cena £ 17,99 -tez  fajny bo bialy i taki bardziej  ,,londynski,,












zegar czwarty cena £ 15,99 - wskazowki jakie lubie , motyw kawowy idealny do kuchni , tylko ta czerwien bije w oczy ....  czuje sie jak ten osiolek co mu w zloby dano , w jednym owies  w drugim siano :)  na koniec  jeszcze jeden tak  zeby wam pokazac tylko bo fajny , ale  z zoltym sobie nie powiesze ;) cena £ 19,99    
 I juz chyba ostatni  ale cena wydaje sie  wygorowana jak na te kilka drutow wygietych bo  prawie £ 20 kosztuje

22 paź 2010

Odczuwam brak!

absolutny brak zoledzi w tym roku ! nie mam pojecia co sie stalo , ale  z drzewa  posypaly sie  tylko jakies  male gniotki, niby czapeczki ale jakies  karlowate. chyba jakas  paskudna choroba  zaatakowala drzewa!  a szkoda  , w zeszlym roku robilysmy z moja corka  fajne ozdoby  a w tym  nie mamy nic ...

21 paź 2010

car boot sale i sraczkowate gadzety :)

W niedziele  udalo mi sie pierwszy raz od 2 lat znalezc sie  w fajnym miejscu . Car boot sale  jak sie okazuje mialam pod samym nosem prawie   a nie wiedzialam :) to chyba dlatego ze w niedziele rano  nie lubie  wstawac
Wyprzedaz  na pchlim targu prosto z samochodow  lub z rozlozonych stolikow , znalezc mozna  wlasciwie wszystko. Szkoda ,ze poszlam tak pozno  bo wiekszosc  juz sie pakowala .Kupilam cos  do lazienki ,co zamierzam absolutnie wybielic ,poszarzyc  i zawiazac na sznurku a sa to;  stwory morskie sraczkowate :)
W tym kolorze  nie do zaakceptowania , wiec poszly pod kran .Sama sie zdziwlam ze wystarczylo te sraczki zmyc woda.  Rozgwiazda sie co prawda troche opierala ,  ale  jak dostanie nowy kolor nic nie bedzie widac :)
Balam sie troche ,ze jak zaczne szorowac  to sie rozpuszcza  bo  sa  zrobione  z gipsu chyba , ale dalo rade.
PS. zapomnialam dodac ,ze caly zestaw kosztowal mnie  50 pensow :)