23 wrz 2010

szary wiruje pyl...

tylko on mnie nie opuszcza, skad mam wziac tyle sil aby moc ... MOGE ! daje rade , tylko jakos konca nie widac. Mam juz nowe scianki, za sedesem,pod oknem bylo 50 cm wolnego miejsca... sedesu cofnac nie mozna bo odplyw jest w dol a pod nami warstwa betonu i fundamenty, chociaz polke sobie wymyslilam  i przesuniecie o 5cm. Dobre i to. Po zerwaniu 3 warstw plyty GK ,2 warstw plytek+ kleju wanna bedzie stala blizej sciany wiec wszystko bedzie  pasowalo. Cudowny pan Polski hydraulik  nie mial absolutnie zadnego problemu aby rury,rurki i rureczki pociagnac prosto  z pomieszczenia obok  a nie tak jak to bylo poprzednio ;)
Z przestrzeni wyjelismy kilka wiaderek gruzu . Widocznie  poprzedni majstrowie uznali sprzatanie za zbedne i poprostu zakryli balagan plytami,kafelkami i juz :)
po klopocie . Skoro tyle miejsca i tak sie marnowalo ..







Mam juz rowniez sufit z czego bardzo sie ciesze , dzis dostarczono nowy kaloryfer. Czekam jeszcze na lampki --> odkrylismy ,pod 1 warstwa sufitu :) mate grzewcza,podlaczona do naszych  kabli , raczej nieczynna bo termostatu ani zadnego termometru nie  mamy. Tzn. moze  sie jeszcze kiedys  ,gdzies  znajdzie ;)

W taki oto sposob wchodzily rurki  z ,,mojej pracowni,,  do lazienki . W lazience wychodzi  w podobny sposob , tylko zakret byl nieco krotszy .
Dodam tylko  ze gdyby od poczatku wchodzily prosto , bylyby calkowicie schowane pod oknem , no ale moze  z powodu gruzu juz sie nie miescily, albo akurat byl trening spawacza i ktos musial sobie te  rurki i kolanka pospawac...    ale co tam !  najwazniejsze  to MIEC FANTAZJE !

ps. mam nadzieje ze i te  rurki pochowam i nie bede juz musiala na nie patrzec :)    Pozdrawiam Was  i wracam odgruzowywac :)

4 komentarze:

  1. my tez zaczelismy remont, na razie w pokoju chlopcow, tez bede musiala to uwiecznic:)
    niezle masz niespodzianki w tej lazience.

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe, ja też się boję podobnych cudów w mojej łazience :)

    ale byle do przodu - buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. czaaaad! uwielbiam taki chaos! a jeszcze bardziej efekt końcowy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też czeka remont...ale taki raczej kosmetyczny-malowanie i już myślę jak się za to zabrać...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń