Moglaby miec odrobine mniejszy abazur, ale niestety nie znalazlam nic idealnego. Na pocieszenie Ulubiony zabral mnie do parku, w ktorym jest malenkie poletko lawendowe :) Lawenda juz sie przesusza i ogrodnicy dbajacy o park zaczeli ja scinac. W poniedzialek beda konczyc wiec rzutem na tasme zdazylismy i moglismy bezkarnie narwac ile dusza zapragnie :)
A tak wyglada rockman w wydaniu romantycznym :)


