Kto ma dziecko w wieku przedszkolnym lub mlodsze/starsze ten juz chyba wie ile radosci daje ugniatanie ciastoliny. Wiecie tez juz pewnie ile kosztuje pudelko takiej ciastoliny albo caly zestaw... dzis podaje wam przepis na ciastoline domowej roboty ! Tam gdzie pracuje takie ciastoliny dzieci maja do zabawy czesto, jest tania i w kolorach jakie tylko chcecie, wystarczy dodac barwnik spozywczy i kolor gotowy, jak ktos woli mozna zabarwic uzywajac np; cacao ale wtedy to co sie z tego ukula bedzie wygladalo dziwnie ;) Mozna dodac olejek aromat do ciasta i bedzie pieknie pachnialo:) Przechowujemy w woreczku lub plastikowym pojemniku , szczelnie zamkniete zeby nie wyschlo zbyt szybko.
Moja jest taka turkusowa ( chociaz dodawalam niebieski ciemny barwnik) na zdjeciu jeszcze ciepla wiec troche zaparowalo , a teraz przepis - calosc nie zajmuje wiecej niz 10 minut !
2 szkl. zwyklej maki
1 szkl. soli
2 szkl. wody
2 lyzki oleju
2 lyzki pelne ! proszku do pieczenia
barwnik spozywczy
wsypac skladniki do garnka , zalac woda,olejem ,i barwnikiem , zamieszac lyzka podgrzac na srednim/duzym ogniu kilka minut, jesli zbyt rzadkie podgotowac chwile dluzej aby wiecej wody odparowalo lub dodac troche maki i soli , tak przygotowana masa w garnku wyglada brzydko, jak zwazona :) nalezy wyjac to co powstalo na plaski talerz i zagniesc rekami jak ciasto , a potem to juz tylko mozna sie bawic i wysmarowac tym caly dom :) Zycze wesolej zabawy, napiszcie jesli ktos ,,ugotowal,, ciastoline z tego przepisu i dzieci mialy wesola zabawe. Nie zapomnijcie przechowywac jej w lodowce :)